Listy mailingowe do kupienia

Na rynku, jak pewnie wiesz, są różne listy mailingowe do kupienia. Najczęściej przychodzi e-mail, w którym ktoś proponuje jednorazowy mailing, lub zakup bazy z tysiącami adresów poczty elektronicznej przedstawicieli różnego rodzaju profesji czy firm. Są dentyści i właściciele sklepów internetowych. Ale są też kobiety, matki czy mężczyźni. Są wreszcie firmy duże i małe. Oczywiście adresy są aktualne itd.


Jeżeli dopiero zaczynasz i masz trochę grosza, pokusa żeby szybko dotrzeć do tysięcy ludzi, którzy zaraz odwiedzą Twojego bloga i skorzystają z jakiejś Twojej oferty, jest duża. Jednak nigdy nie warto tego robić. Każdy z nas co chwilę dostaje do skrzynki spam, bo kiedyś, gdzieś nasz e-mail trafił (często bez naszej wiedzy) do jakiejś bazy. A potem jeszcze został sprzedany, więc jest w wielu bazach.


Oczywiście są też poważne firmy, które posiadają legalnie pozyskane bazy e-mail i profesjonalnie nimi zarządzają. Ale nawet wtedy nie polecam korzystania z takiego rozwiązania. Nie warto.

Brak listy mailingowej

Jeżeli nie masz ochoty i nie rozważasz kupna gotowej listy mailingowej, to dobrze. W ten sposób unikasz popełnienia grzechu nr 1. Jeśli jednak nie zamierzasz tworzyć własnej listy, lub odkładasz to na później, popełniasz błąd!


Małą pociechą jest to, że znajdziesz się w dobrym towarzystwie wielu znanych i cenionych dziś blogerów. Znamienne, że pytani o błędy, które popełnili na swojej blogerskiej ścieżce życia, na pierwszym miejscu zgodnie wymieniają brak tworzenia listy e-mail od samego początku istnienia bloga. Twierdzą, że osiągnęliby znacznie więcej i znacznie szybciej gdyby zwrócili na to uwagę. Co stracili zrozumiesz, jak przeczytasz, co daje posiadanie własnej listy mailingowej.

Własna baza mailowa

Własna baza mailowa budowana od samego początku to zdecydowanie najlepsza opcja. Jeśli zbierasz adresy e-mail odwiedzających Twojego bloga, poprzez regularnie wysyłany newsletter, stwarzasz sobie możliwość bezpośredniej komunikacji i ponownego, wielokrotnego ich ściągania na swoją stronę. A więc wzmacniasz ich lojalność i przywiązanie do siebie i swojej blogowej marki. Jak już są na stronach Twojego bloga, możesz oferować im różne produkty i usługi lub w inny sposób monetyzować taki ruch.


Dlaczego e-mail jest tak ważny? Bo daje Ci możliwość tworzenia grupy życzliwych Ci sympatyków Twojego bloga i zapewne Twojej osoby. To właśnie oni, w pierwszej kolejności, stanowią grupę Twoich potencjalnych klientów. To najpierw im należy oferować swoje usługi i produkty i to zapewne wśród nich będzie relatywnie najwięcej kupujących. Dlaczego? Bo oni mają do Ciebie największe zaufanie, którym się cieszysz dzięki swoim działaniom. A zaufanie to podstawa biznesu. Żeby ludzie czytali Twojego bloga wystarczy, że Cię lubią. Ale żeby cokolwiek od Ciebie kupili muszą Ci ufać. Takie zaufanie zdobywasz budując relacje a narzędziem do tego jest regularnie wysyłany newsletter z treściami, które interesują jego subskrybentów.


A więc własne listy mailingowe, które budujesz od pierwszego dnia prowadzenia bloga, pozwalają od samego początku w optymalny sposób na nim zarabiać. Czyli nie tracisz pieniędzy, których inaczej by nie było. Co więcej, dobrze wykorzystujesz ruch na stronie, który został wygenerowany dzięki Twojej ciężkiej pracy związanej z tworzeniem atrakcyjnych wpisów.


Własna baza mailowa, to jedna z niewielu rzeczy, które są Twoje i które w pełni kontrolujesz. Jak już masz e-mail czytelnika swojego bloga, to możesz się z nim komunikować kiedy chcesz i rozmawiać o czym chcesz. Innych kanałów marketingowych, jak np. Facebook czy wyszukiwarka Google, nie kontrolujesz i nie masz wpływu na to, co tam się będzie dziać. Na przykład, Facebook ograniczył organiczny zasięg wpisów, co z dnia na dzień zmniejszyło możliwości darmowego dotarcia do użytkowników FB. Z kolei Google, będzie w przyszłości nadal wprowadzać zmiany w algorytmie wyszukiwania i układzie strony z wynikami.

Podsumowanie

Podsumowując, od początku twórz swoje listy mailingowe i je rozwijaj. Baza e-mail to jeden z niewielu zasobów, które posiadasz i kontrolujesz, a dodatkowo możesz także monetyzować i to z bardzo dobrym skutkiem.

ROZDZIAŁ 1

(początek poradnika)

ROZDZIAŁ 7

(następny)